Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Wkładamy orzechy i migdały do rozdrabniacza, i mielimy na pył. W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy pokruszone orzechy i dokładnie mieszamy. Wykładamy na spód, odpowiednio wyrównując, tak, aby powstała cienka warstwa. Zaparzamy kwiaty lawendy w 3 łyżkach wody. Następnie do miski przekładamy wszystkie rodzaje sera, mleczko kokosowe, dodajemy cukier, cukier wanilinowy, mąkę ziemniaczaną, aromat i lawendę wraz z kwiatami. Dokładnie mieszamy, a następnie dodajemy po kolei jajka i żółtka, cały czas miksując. Na koniec wsypujemy wiórki kokosowe i tak wymieszaną masę serową, wlewamy do formy. Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni. Pieczemy przez 20 minut w tej temperaturze, a następnie zmniejszamy do 120 stopni i pieczemy przez kolejne 55 minut. Na koniec w rondelku gotujemy maliny, jak zaczną puszczać sok doprowadzamy do wrzenia, uważając aby ich nie przypalić. Gotujemy aż do zgęstnienia, na koniec przesiewamy przez sito. Podajemy ze świeżo upieczonym sernikiem. Smacznego