Inne

Truskawkowy Crème brûlée

24 KWI 2016 Truskawkowy Crème brûlée f t g p2 No i wybił 100 post na moim blogu, długo wyczekiwane przeze mnie wydarzenie. Potrzebna jest tutaj chwila refleksji i coś pysznego, dlatego postanowiłem zabrać Was do Francji! Startując z blogiem w październiku ubiegłego roku, wierzyłem mimo różnych przeciwności losu, że uda się zaistnieć. Na szczęście mamy rok 2016 i wszystko jest jak na najlepszej drodze. Przed nami jeszcze tyle smakowitych dań! Może wspólnymi siłami udałoby się, zebrać te 2000 lików na 100 posta? Pomożecie? Ja w zamian mam dla Was pyszny, truskawkowy Crème brûlée :)

Truskawkowy Crème brûlée

Truskawkowy Crème brûlée

No i wybił 100 post na moim blogu, długo wyczekiwane przeze mnie wydarzenie. Potrzebna jest tutaj chwila refleksji i coś pysznego, dlatego postanowiłem zabrać Was do Francji! Startując z blogiem w październiku ubiegłego roku, wierzyłem mimo różnych przeciwności losu, że uda się zaistnieć. Na szczęście mamy rok 2016 i wszystko jest jak na najlepszej drodze. Przed nami jeszcze tyle smakowitych dań! Może wspólnymi siłami udałoby się, zebrać te 2000 lików na 100 posta? Pomożecie? Ja w zamian mam dla Was pyszny, truskawkowy Crème brûlée :)

Składniki

  • 300 gram śmietanki do deserów 36%
  • 80 gram truskawek
  • 1 laska wanilii
  • ⅓ szklanki cukru
  • 5 żółtek
  1. Crème brûlée nie jest prostym daniem i wymaga bardzo dużo cierpliwości i precyzji, mam nadzieję jednak, że po moich wskazówkach zawsze wyjdzie Wam idealny :) Na początek zagotowujemy śmietankę z dodatkiem cukru i ziarenek wanilii w rondelku. Obserwujemy brzegi, gdy zaczną się gotować, zestawiamy z ognia i odstawiamy do przestudzenia. Masa powinna być jeszcze ciepła za nim dodamy ją do reszty składników.
  2. Żółtka oddzielamy od białek i na wolnych obrotach ubijamy przez około 30 sekund, a następnie dolewamy cienkim strumieniem, ciepłą jeszcze śmietankę. Miksujemy na wolnych obrotach bez ubijania, krem powinien być błyszczący, bez żadnych grudek, ale nie ubity :)
  3. Masę przelewamy do foremek i nagrzewamy piekarnik do 100℃. Pieczemy przez 55 minut. Masa powinna być ścięta, najprościej sprawdzić poruszając foremką na boki, gdy nadal pływa to znaczy, że powinna jeszcze zostać w piekarniku :).
  4. Gdy Nasz krem ściął się, wyciągamy go z piekarnika, przestudzamy i wkładamy na noc do lodówki. Oczywiście możemy go również zjeść na ciepło, ale wtedy trudniej jest zrobić charakterystyczną skorupkę. Ja nie posiadam palnika i na drugi dzień najpierw z karmelizowałem cukier w rondelku i jeszcze ciepły, polałem na wierzchnią warstwę, dokładnie rozprowadzając łyżką. Gdy macie palnik sprawa jest prostsza, wystarczy rozsypać cukier i podgrzać odpowiednio, rozprowadzając po całym kremie.
  5. Macie jakieś pytania co do przepisu, chcę żeby nawet laik potrafił wykonać to pyszne danie!

Komentarze

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Imię i treść komentarza będą widoczne publicznie po zatwierdzeniu, adresu e-mail nie publikujemy. Szczegóły w polityce prywatności.