Programista po godzinach

29 Lis 2016

Miss Kimchi

2

W ten weekend udało nam się w końcu, wyrwać z domu. Przez choroby zostaliśmy, uwięzieni w czterech ścianach swojego mieszkania. Ciężko było już wytrzymać, na szczęście Seba w ciągu tygodnia nie zachorował i sobotnie popołudnie spędziliśmy na Woli. Oczywiście nieprzypadkowo wybraliśmy tą restaurację. Miss Kimchi znaliśmy dużo wcześniej za nim otworzono ten lokal. Mimo, że było to tylko kilka lat temu, to dotąd pamiętam smak pierwszego yakitori, kimchi i marynowanej cukinii, które próbowałem pierwszy raz w życiu. Dzięki temu zakochałem się w kuchni wschodnio-azjatyckiej. To doświadczenie skierowało moje gotowanie na inny tor i efekty widzicie na blogu :)

Żelazna 58/62 0 0

W ten weekend udało nam się w końcu, wyrwać z domu. Przez choroby zostaliśmy, uwięzieni w czterech ścianach swojego mieszkania. Ciężko było już wytrzymać, na szczęście Seba w ciągu tygodnia nie zachorował i sobotnie popołudnie spędziliśmy na Woli. Oczywiście nieprzypadkowo wybraliśmy tą restaurację. Miss Kimchi znaliśmy dużo wcześniej za nim otworzono ten lokal. Mimo, że było to tylko kilka lat temu, to dotąd pamiętam smak pierwszego yakitori, kimchi i marynowanej cukinii, które próbowałem pierwszy raz w życiu. Dzięki temu zakochałem się w kuchni wschodnio-azjatyckiej. To doświadczenie skierowało moje gotowanie na inny tor i efekty widzicie na blogu :)

Restauracja znajduje się niedaleko szpitala na Żelaznej, to właśnie tam na świat przyszedł Seba :) Po 14 morderczych godzinach porodu pojawiło się niewiele ponad 3kg szczęścia :D Teraz waży już ponad 11 kg i ostatnimi dniami jest bardzo nieznośny. Szybko potrafi dać znać o swoim niezadowoleniu. Dlatego jeżeli macie spokojniejsze dziecko lepiej wybierzcie się do restauracji komunikacją :) Nie musicie wtedy chociaż myśleć, czy znajdziecie miejsce do zaparkowania czy nie. My na szczęście znaleźliśmy aż dwa i po zaparkowaniu udaliśmy się do restauracji.

Większość stolików była zajęta, a byliśmy chwilę przed 14:00, nawet w tygodniu nie było takich tłumów, widocznie nie tylko nam się nie chciało, tego dnia gotować :P Na szczęście znaleźliśmy 3 wolne miejsca przy dużym, wspólnym stole stojącym po środku sali. Lokal jest mały i nieprzystosowany dla rodzin z małymi dziećmi, dlatego bardzo ciężko było postawić wózek obok nas, tak aby nikomu nie przeszkadzał. Na szczęście te niedogodności wynagradzają przepyszne potrawy, które smakiem dopieszczają podniebienie każdego gościa.

W menu czeka na nas kilka zestawów z daniami głównymi + 4 dodatki. Polecam spróbować pierożków, makaronu z batatów i smażonej, marynowanej cukinii, a z dań głównych obowiązkowo oprócz yakitori trzeba spróbować pysznej, duszonej wołowiny! Mięciutka, soczysta i ten obłędny sos! To jest coś co nigdy chyba mi się nie znudzi :) Chyba, że do menu zostanie wprowadzone coś nowego, czego jeszcze nie jadłem :D

Miss Kimchi to miejsce z niezwykłą kuchnią i dla tych, którzy lubią szybko zjeść. Nie jest to restauracja na kolację przy świecach, chociaż ceny są spore w porównaniu do innych tego typu miejsc. Na szczęście nie są to pieniądze wyrzucone w błoto. Tutaj płaci się za jakość dania, mam nadzieję, że nigdy Miss Kimchi nie pójdzie po renomie i zawsze z miłą chęcią będę wspominał to miejsce. Dlatego jeżeli nie macie co robić w sobotnie popołudnie to może wpadniecie do Miss Kimchi? :) :)


Brak


12:00 - 21:00
robakowlife.blogspot.com
325 dni temu
uwielbiam kimchi, do tej pory jadaliśmy w KOREANIE, ale nastepnym razem pokieruje się do MISS KIMCHI - juz mi slinka cieknie
Odpowiedź
Drake
325 dni temu
Następnym razem może się wybierzemy wspólnie?
Curry z zielonej soczewicy z kurczakiem
o mnie
kontakt
współprace

FACEBOOK



INSTAGRAM

#food #foodporn #pornfood #foodblogger #foodblog #polishblogger #polishboy #polishman #new#post #yummy #beauty #sexy #sexyfood #foodphotography #cleanfood #s4s #followme #tasty #mango #impossible #amazing #cheesecake #delicious #lime #cake #orgazm #follow #liczi #tajlandiachallenge

Post udostępniony przez Kamil Hajduk (@programistapogodzinach)



REKLAMA