programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
Wolność
Święta się skończyły, życie znów zatoczyło koło. Spędzone w miłej i rodzinnej atmosferze kilka dni odpoczynku to tylko wierzchołek góry lodowej. Po trochę dłuższym weekendzie większość z nas musiała wrócić do pracy i utracić swoją wolność. Czym tak naprawdę jest ona dla nas? Czy w tak skonstruowanym jak dzisiaj świecie, można jeszcze powiedzieć, że jesteśmy wolni? Są oczywiście nieliczni, którym udała się ta sztuka. Jak tego dokonać? Sam szukam odpowiedzi na to pytanie. Za nim jednak podsuniecie mi rozwiązania, posłuchajcie czym jest dla mnie :)

Wolność to złapanie głębokiego oddechu, położenie się na łóżku i obserwowanie jak leniwie po niebie wiatr przegania chmury, to życie bez niepotrzebnego stresu i nerwów, decydowaniu o swojej przyszłości i spędzaniu czasu z najbliższymi. Obecny świat stara się, mi ją zabrać. Tak czuję się zniewolony, brakuje mi tchu, często się duszę. Czy mogę wyłącznie siebie winić za ten stan rzeczy?

0 0

W teorii życie mamy tylko jedno, dlatego zapala się w mojej głowie kolejna lampka, czemu dałem się w taki prosty sposób zmanipulować przez rodziców i system? Tak naprawdę kroczę ich ścieżką, nie swoją. Musiałem wybrać szkołę, która niesie za sobą zawód i pracę, a nie spełnienie osobiste. Od najmłodszych lat interesowało mnie pisanie. Starałem się temu zajęciu, poświęcać jak najwięcej sił i energii, lecz jak to bywa w życiu, z biegiem czasu pojawiły się nowe obowiązki i odgórne wytyczne. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się czemu tak się dzieje?

Ja dopiero, gdy poszedłem na studia, zrozumiałem, że wszystko co robiłem było jedną wielką manipulacją. Wydawało mi się, że mam wolną wolę i mogę decydować o kształcie swojej przyszłości, lecz ona była już z góry zaprogramowana. Studia, potem pierwsza praca, małżeństwo i dziecko te kilka aspektów bez których nie mogę żyć, lecz w tym wszystkim zatraciłem siebie. 3 lata temu miałem dylemat co dalej robić w życiu. Na rekrutacjach pytali mnie, jak widzę swoją karierę zawodową w ciągu 5 lat, we wszystkich rozmowach odpowiadałem, że chcę zostać Team Leaderem lub Project Managerem. Lecz na jednej odpowiedziałem szczerze, że nie wiem. Nie pociągało mnie już programowanie i praca na etat, kochałem gotować, pisać i obserwować rozgwieżdżone niebo. Nie interesowało mnie już siedzenie po 8 godzin dziennie przy komputerze i marzyłem tylko o tym aby rzucić programowanie. Czemu? Pisałem jakiś czas temu jak wygląda praca programisty i co w niej mi przeszkadza. Mnie osobie kreatywnej powtarzalność i schematyczność powoduje ból głowy, i brak motywacji do działania. Zmiana miejsc pracy pomagała tylko na chwilę, a na dłuższą metę nie sprawdziła się.

Minęły 2 lata od tamtej rozmowy, a na świat przyszedł mój synek. Dopiero od tego momentu moje życie całkowicie zmieniło się o 360 stopni, pojawiło się więcej obowiązków i spraw, na przyjemności nie było czasu, chociaż zajmowanie się dzieciątkiem jest równie przyjemne ;) Dopiero teraz odkryłem czym jest brak wolności. To chyba najgorsze uczucie jakie czuję do tej pory. Przez pierwszy rok życia Sebastiana przeżywałem katorgę, każdego dnia gdy przekraczałem próg firmy, w oczach pojawiały się łzy, nie chciałem tak dalej żyć. Bałem się, że przez pracę przegapię jego pierwszy krok, uśmiech, słowa etc. Wpadałem w powoli w paranoję, aż w końcu założyłem bloga. To miejsce, w którym prawdziwie czuje się wolny i robię to co kocham :) Czekam na dogodny moment aby przełączyć przycisk i oddać się wyłącznie pasji. Praca etatowa kompletnie nie spełnia moich oczekiwań, próbowałem ją połączyć z pasją, lecz nie wyszło. Tym bardziej, że są to dwa różne światy ;) Nie porzucam oczywiście programowania, a wręcz przeciwnie wziąłem sprawy w swoje ręce. Po pracy tworzę własny startup, dzięki któremu będę mógł się uwolnić z niewoli i zacząć żyć pełną piersią.

Mam wiele marzeń i jednym z nich jest wyjazd do obcego kraju, nauka wspinaczki i zdobycie szczytów górskich. Na tym lista się nie kończy, ponieważ najbardziej marzy mi się aby znaleźć się na plaży na Madagaskarze i gotować <3

Kochani kończąc ten długi wywód, życzę Wam i sobie aby w nadchodzącym roku wszystkie, ale to wszystkie marzenia i plany spełniły się w 100% i odmieniły Wasze życie o 360 stopni na lepsze. Mam nadzieję, że 2017 rok będzie dla mnie również czasem przełomu i wielkich zmian w moim życie, na które czekam z niecierpliwością. Wesołego Nowego Roku!

Brak komentarzy.
Paszteciki z mięsem i kapustą kiszoną oraz na słodko z konfiturą