Programista po godzinach

18 Paź 2016

Zastanawialiście się kiedyś, jak udaje mi się gotować razem z Sebą? Jest to zadanie nie łatwe, a wręcz awykonalne. Na szczęście mam kilka sposób, a dzisiaj opowiem Wam o jednym z nich. Sebastian to dziecko, które nie potrafi usiedzieć w miejscu, jeżeli jakimś cudem uda mu się na chwilę, czymś zająć, to trwa to maksymalnie 10 minut. Najgorsze jest to, że całkowicie nie interesują go bajki i telewizja. Komórka już bardziej, a najlepsze są dla niego oczywiście książki, które może rwać i gryźć. W końcu trochę celulozy nikomu nie zaszkodziło :P Lecz nie są to bezpieczne zabawki, z którymi mógłbym go zostawić samego.

1 0

Jak pamiętacie podróż do Łeby i z powrotem była dla nas katorgą, umiliły ją sporo śrubki firmy Djeco. Płacz dziecka przez 100 km czy więcej nie jest niczym przyjemnym, również w kuchni ciężko się skupić, gdy nasz milusiński zaczyna marudzić. Dlatego jak gotuję usadzam mojego synka w foteliku i daję mu różne zabawki. Dopóki nie popsuł śrubek było wszystko ok, niestety jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia. Całość zrobiona jest z drewna, a główki przymocowane są na klej, przez co bardzo szybko odpadają i zamiast 3 elementów robi się 4 :P Jak się okazuje jest to jakieś wydłużenie zabawy. Zestaw składa się z 4 śrubek, a wszystkie ich elementy możemy w dowolny sposób, składać i zamieniać. Kombinacji jest wiele, a dzięki temu maluszkowi zabawka starcza na bardzo długi czas :)

Po za tym śrubki uczą również rozmontowywania różnych rzeczy, to właśnie dzięki nim Seba potrafi otworzyć butelkę z korkiem :P Wszelkiej rodzaju maści i kremy trzeba było pochować :D Sprawdzają się też na spacerach i w podróży :) Trzeba jednak uważać czy dziecko nie gryzie mechanizmu śrubki, który jest wykonany z bardzo miękkiego drewna i po kilku nadgryzieniach przestaje, spełniać swoją rolę i jest właściwie do wyrzucenia. To największa wada tej zabawki i cena. My kupowaliśmy w Tublu za 80 zł, moim zdaniem mega zawyżona cena. Ta zabawka maksymalnie jest warta 40 zł. Mimo tego warto się w nią zaopatrzyć gdzieś na allegro czy w innym tańszym sklepie, dzięki nim zdołacie bez większych problemów ugotować 45 minutowy obiadek ;) Pamiętajcie jednak, że każde dziecko jest inne i nie musi Waszym pociechom spodobać się zabawka :)

Brak komentarzy.
Pierożki curry z ziemnaczanym farszem
o mnie
kontakt
współprace

FACEBOOK



INSTAGRAM

#food #foodporn #pornfood #foodblogger #foodblog #polishblogger #polishboy #polishman #new#post #yummy #beauty #sexy #sexyfood #foodphotography #cleanfood #s4s #followme #tasty #mango #impossible #amazing #cheesecake #delicious #lime #cake #orgazm #follow #liczi #tajlandiachallenge

Post udostępniony przez Kamil Hajduk (@programistapogodzinach)



REKLAMA