programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
Placki dla niemowlaka
Mija powoli 3 miesiąc z metodą BLW, dlatego podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. Początki były ciężkie, ale z czasem mały coraz bardziej przekonywał się do nowych potraw i zabaw z jedzeniem. Po jakimś czasie testowania różnych smakołyków, okazało się, że najmniej męczące i czasochłonne są placki różnych rodzajów, od bananowych, szpinakowych, pomidorowych, a nawet ostatnio po kopytka ze szpinakiem i mango. Przepis już na blogu :)

Za nim jednak przejdę do samych placków, powiem Wam jak sprawdza się krzesełko z Ikei :) Są oczywiście droższe, ale czy lepsze? Jak do tej pory prawie nie narzekamy. Powierzchnia jest plastikowa i łatwa do utrzymania w czystości, wystarczy zebrać resztki jedzenia i wymyć płynem do naczyń. Warto również na początku dokupić poduszkę z poszewką, która kosztuje 20 zł. Jedyną jej wadą jest wypełnienie, a raczej jego brak. Trzeba ją nadmuchać, dlatego przy okazji warto wyposażyć się w pompkę :)

0 0

Oprócz jedzenie krzesełko służy również jako plac zabaw. Mój synek upodobał sobie zabawę “Ja zrzucam, tata podnosi” :) Jedynym mankamentem, na który natknęliśmy się podczas użytkowania Antilopa, jest rozstaw nóg, bardzo a prawie codziennie o nie się potykamy. Masakra, gdy ma się ciasny salon, więc uważajcie :) Jakbym miał oceniać krzesełko to wystawiłbym mu mocną czwórkę jak do tej pory, zobaczymy ile wytrzyma jak mały będzie większy :)

Wracając do placków proporcje, których używam do ich przygotowania to: 200g mąki, 1 jajko + jakiś dodatek. Potem 200°C przez 20 minut w piekarniku i gotowe, no jeszcze muszą wystygnąć by mały się nie poparzył. Placki mają przede wszystkim tą zaletę w stosunku do innych dań, że nie rozpadają się po zetknięciu z dłoniami maluszka :) Seba, gdy dostaje ziemniaki, robi z nich po prostu puree, to samo jest z marchewką :) Przez to zamiast do jego buzi, wszystko trafia na podłogę czyt. do buzi toficzka :) Myślę, że również dobrze sprawdzą się tutaj babeczki, ale jeszcze nie testowałem :) Tym czasem znikam i biorę się za obiadek :) Pozdrawiam Kochani!

Brak komentarzy.
Szpinakowe kopytka z mango