programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
programista po godzinach blog kulinarny programista gotuje przepisy dania potrawy kuchnia molekularna lifestyle
Bobas lubi wybór
Nauka żywienia dziecka jest bardzo ważna dla naszego maluszka, gdy skończy 4. miesiąc, zaczynamy przyzwyczajać go do glutenu i pierwszych papek. Są jednak lepsze metody, aby nasz bobas mógł poznawać i smakować jedzenie. To właśnie metoda zwana BLW, czyli Bobas Lubi Wybór. Stosujemy ją od momentu, gdy nasze dziecko zacznie samodzielnie siadać albo na tyle stabilnie potrafi utrzymać równowagę na kolanach rodzica. Jest to bardzo ważne ze względu na ryzyko zakrztuszenia.
Zanim jednak zaczniemy, warto zaopatrzyć się w odpowiedniego dostawcę. Warzywa kupuję u Pani na targowisku, a owoce tylko wersję bio, po drodze z pracy często przechodzę przy Lidlu, więc tam najczęściej robię zakupy. Oprócz tego będzie Wam potrzebny talerzyk lub miseczka (lepszy będzie talerzyk ze względu na dziecko, któremu na płaskiej powierzchni łatwiej złapać jedzenie) i śliniaczek, który już na pewno macie. :) Tak wyposażeni możemy przystąpić do pierwszej fazy. :)
3 0

I faza :D
Od razu ostrzegam, że jest to dosyć czasochłonna, chaotyczna i brudząca faza, ale w końcu o to chodzi. :) Dziecko ma smakować i bawić się jedzeniem, nie przejmujcie się, że większość jedzenia wyląduje na podłodze lub na ubraniu.:) Na początek synowi przygotowywałem różne produkty do spróbowania, a nie jedno gotowe danie. Pierwszy posiłek, który młody dostał to puree z ziemniaków, starte buraki (sic! to był błąd) i ugotowana, pokrojona w słupki marchew. Sebek na początku średnio był zainteresowany, dopiero po kilku wyrzuconych na podłogę ziemniakach i rozmazanych na twarzy burakach, zjadł cokolwiek. :) Marchewkę złapał, ale tylko kawałek skubnął. :P Resztę zjadł Toficzek. :)
PS. Pamiętajcie, że wszystkie produkty, warzywa, owoce przygotowujemy bez dodatku soli, cukru, ostrych przypraw, serów pleśniowych itd. Lista jest długa i w wolnej chwili ją przygotuje. :)

II faza dania
Gdy wasze dziecko już popróbuje smaków i wiemy, że np. bardziej smakuje mu mięsko niż zwykła marchewka Emotikon grin, to jest znak, że trzeba zacząć podawać mu gotowe dania. Najlepiej żeby były to różne dekonstrukcje, o różnych kształtach. Warto tutaj wyposażyć się w krajacz do karbowania warzyw. Co można przygotować? Właściwie wszystko - np. kopytka, do tego kawałki karbowanych warzyw i sos z jabłuszka. Emotikon wink Mój synek do takiej formy dań bardzo szybko się przyzwyczaił i polubił. Emotikon grin Ostatnio dawałem mu placki szpinakowe i co się okazało? Bardziej mu smakowały niż kawałek kurczaczka czy gotowanej wołowinki. :)

Przygotowywanie potraw
Teraz kilka słów o tym, w jaki sposób przygotowywać potrawy. Jak już wcześniej wspomniałem, unikamy soli, cukru i ostrych przypraw. Można używać różnych tłuszczy m.in. masła, oliwy z oliwek, świeżych ziół (bazylii, oregano), a nawet cynamonu. :) Jeżeli przygotowujemy warzywa to najlepiej je ugotować, to samo tyczy się mięsa - pieczemy je lub gotujemy, nie smażymy! Potrawy smażone, nawet jeśli przygotowywane na masełku, są bardzo ciężkostrawne dla takiego małego brzusia. :)
PS. Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie metody BLW lub czegoś jesteście niepewni, śmiało pytajcie. :) Z chęcią odpowiem na wszystkie nurtujące Was pytania. Pozdrawiam Kochani!
Marta
Wg aktualnych zaleceń żywieniowych rozszerzanie diety zaczynamy od 6 miesiąca.
371 dni temu
Odpowiedź
Szpinakowe placki z gorgonzolą, czarnuszką i sosem pomidorowym